Plan był taki: okraść jednego z bogaczy "na śpiocha" i bezszelestnie wymknąć się z łupem. Złodziej nie przewidział tylko jednego, że w domu jest fortepian. Nie mógł się oprzeć! Zaczął grać i... obudził właściciela. "Występ" przerwała mu policja.
Dwudziestolatek włamał się do jednego z domów w miejscowości Tiel w środkowej Holandii. Splądrował pokój wypoczynkowy i zgarnął całkiem pokaźną zdobycz. Właściciel dopiero nad ranem zorientowałby się, że ktoś buszował po jego domu. Gdyby nie to, że widząc instrument, złodziej nie potrafił się powstrzymać i zaczął wygrywać różne melodie. Obudzony właściciel wezwał policję.
Wyrwany ze snu, przerażony właściciel nie był w stanie stwierdzić, czy włamywacz ma talent muzyczny. Bardziej interesowało go to, czy coś nie zniknęło z domu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|