Dziennik Gazeta Prawana logo

Morderstwo w najdroższym hotelu świata

12 października 2007, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Historia jak z dobrego kryminału. W najsłynniejszym hotelu świata, na sztucznej wyspie w Dubaju, czterej Rosjanie pobili dwóch arabskich handlarzy diamentami. Jeden zmarł. Władze zorganizowały międzynarodowy pościg za mordercami. Już wpadli.

Miliarderzy z Emiratów Arabskich zadbali o wyciszenie sprawy. Wiadomo niewiele. Tylko tyle, że dwaj arabscy uchodźcy spotkali się z czterema Rosjanami. Chodziło o handel diamentami. Błyskotki były warte 225 tys. dolarów.

Ale do żadnej transakcji nie doszło. Rosjanie rzucili się na Arabów, pobili, związali i zakleili im usta taśmą. Jeden tego nie przeżył. Udusił się. Drugi doczołgał się do drzwi i wezwał pomoc. Policja złapała morderców dopiero za granicą. W którym kraju, nie wiadomo - to tajemnica.

Hotel "Burj al-Arab", w którym rozegrały się te kryminalne sceny, to jedyny na świecie siedmiogwiazdkowy hotel. Stoi na sztucznej wyspie w Dubaju, u wybrzeży Zatoki Perskiej. Ma 321 metrów wysokości i kształt żagla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj