Najpierw zniknął z radarów. Dopiero po kilku godzinach okazało się że boeing linii Gol rozbił się w amazońskiej dżungli. Gdzieś nad gęstwiną zderzył się z innym samolotem i runął w dół. Zginęło ok. 160 osób.
Taka jest ostatnia wersja ostatnich minut lotu 1907 z Manaus, największego miasta portowego na Amazonce. Samolot miał dotrzeć do Rio de Janerio z międzylądowaniem w stolicy - Brasilii. Po 600 km lotu zderzył się z prywatnym odrzutowcem Embraer Legacy 600. Mniejsza z maszyn, pomimo uszkodzeń, dotarła do najbliższego lotniska w Caximbo, w brazylijskim stanie Para.
Około 160 osób na pokładzie samolotu pasażerskiego nie miało takiego szczęścia. Zginęli. Wiadomość o jego rozbiciu podał burmistrz oddalonego od wszelkiej cywilizacji miasta Peixoto de Azevedo. Ratownicy odnaleźli już strzaskany wrak samolotu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl