Piętnastomilionowa stolica Nigerii została bez wody po katastrofie tamy w Gusau. Przez potężną wyrwę przelały się wody sztucznego zbiornika, który zaopatrywał w wodę pitną Lagos i inne miasta w kraju. Gigantyczna fala zniszczyła ponad 500 domów.
Po zbudowaniu sztucznego zbiornika i postawieniu tamy, ludzie budowali domy w dawnym korycie rzeki. Widać nie spodziewali się, że wezbrana woda zmiecie z powierzchni większość domostw. Po katastrofie kilkaset wiosek w okolicach Gusau odciętych jest od reszty kraju. Co najmniej 40 osób nie żyje.
Tama puściła, bo obsługa pozwoliła sobie na fatalne zaniedbania. Nikt nie otworzył zaworów i nie spuścił nadmiaru wody, której w ostatnich dniach przybyło. W Nigerii kończy się właśnie pora deszczowa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|