To już prawie otwarty konflikt. Rosjanie ewakuowali z Gruzji 38 swoich dyplomatów i członków ich rodzin. Są już w Moskwie. W ambasadzie Rosji w Tbilisi nie został już prawie nikt. Po tym, jak Gruzini aresztowali kilku rosyjskich żołnierzy, wojna wisi na włosku.
W sumie Rosja ewakuowała z Gruzji w ostatnich dniach ponad 120 swoich obywateli. Na granicy stanęli żołnierze 58. armii Rosji. Gruzini z niepokojem czekają na rozwój wydarzeń, bo - w starciu z potężnym sąsiadem - nie mają żadnych szans.
Kilka dni temu Gruzini aresztowali pod zarzutem szpiegostwa kilku rosyjskich wojskowych. Trwa ich proces. Szef rosyjskiego MON-u Siergiej Iwanow powiedział, że Gruzja "wybrała wojenną
drogę rozwiązania konfliktu".
W Abchazji i Osetii Południowej stacjonują rosyjskie oddziały sił pokojowych WNP, przy czym w Osetii Płd. - wraz z oddziałami południowoosetyjskimi i gruzińskimi. Gruzini chcą
"natychmiastowego wycofania" rosyjskich żołnierzy i zastąpienia ich międzynarodowymi siłami pokojowymi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|