Iran za nic ma ostrzeżenia świata i nadal będzie pracował nad wzbogaceniem uranu, co jest prostą drogą do zbudowania bomby atomowej. Prezydent tego kraju Mahmud Ahmadineżad udaje jednak, że uran potrzebny jest mu tylko do elektrowni.
Ahmadineżad ma ostry język i znów dał o sobie znać. W państwowej telewizji zwymyślał Amerykanów od kłamców. Dlaczego? USA twierdzi, że Iran buduje bombę atomową.
Prezydent Iranu grzmi, że chodzi mu tylko o energię, jaką można uzyskać z uranu, a jego kraj nie chce bomby, bo woli pokój od wojny. Amerykanie, a wraz z nimi cały świat, nie wierzą w te słowa. I boją się nowego zagrożenia.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|