Strach przed islamistami zatacza coraz szersze kręgi. Teraz poddali się Hiszpanie. Rezygnują z tradycyjnych obchodów zwycięstwa nad islamem i wyzwolenia Hiszpanii, bo mogłyby one obrazić muzułmanów.
Nie będzie żadnego wysadzania petardami kukły Mahometa, bo to obrazi islamskich imigrantów. Przede wszystkim może się skończyć takimi samymi protestami na ulicach muzułmańskich miast, jak po karykaturach szydzących z Mahometa, czy też po słowach Benedykta XVI, który cytował średniowiecznego teologa.
Mieszkańcy wiosek pukają się w czoło, bo przecież oni to święto obchodzą od wieków. W ten sposób świętują wyrzucenie muzułmanów, po 700 latach wojny, w 1492 r. Do tej pory nikomu nie przeszkadzało to, jak świętowali, a trudno przecież zmieniać historię.
A co czeka nas? Czy będziemy musieli przepraszać za Jana III Sobieskiego i zwycięstwo pod Wiedniem?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|