Nie będzie żadnego wysadzania petardami kukły Mahometa, bo to obrazi islamskich imigrantów. Przede wszystkim może się skończyć takimi samymi protestami na ulicach muzułmańskich miast, jak po karykaturach szydzących z Mahometa, czy też po słowach Benedykta XVI, który cytował średniowiecznego teologa.
Mieszkańcy wiosek pukają się w czoło, bo przecież oni to święto obchodzą od wieków. W ten sposób świętują wyrzucenie muzułmanów, po 700 latach wojny, w 1492 r. Do tej pory nikomu nie przeszkadzało to, jak świętowali, a trudno przecież zmieniać historię.
A co czeka nas? Czy będziemy musieli przepraszać za Jana III Sobieskiego i zwycięstwo pod Wiedniem?
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
