Amerykanom nie opłaca się już reperować staruszka. By wymienić soczewkę trzeba na orbitę wysłać wahadłowiec, bo nie ma robotów, które byłyby w stanie wykonać tak precyzyjną operację jak wymiana soczewki. Przy Hubble'u musieliby pracować ludzie. A to kosztuje. Do tego promy kosmiczne mają teraz budować Międzynarodową Stację Kosmiczną, a nie służyć jako wóz naprawczy.
Dlatego NASA prawdopodobnie wkrótce zmusi teleskop do powrotu. Maszyna albo spłonie w atmosferze, albo wpadnie gdzieś do oceanu. A co zastąpi wysłużony teleskop? W 2012 roku Amerykanie planują na orbicie umieścić nowego kosmicznego obserwatora. Nie wiadomo jednak jeszcze, jak będzie się nazywał ani jak będzie duży.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
