Dziennik Gazeta Prawana logo

Rząd Palestyny przestał pracować

12 października 2007, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Palestyński rząd nie chce pracować. Ministrowie chcą w ten sposób zatrzymać zamieszki, które wybuchły w Strefie Gazy.

Tym razem zamieszkom nie są winni Żydzi. Rozwścieczeni Palestyńczycy z partii Fatah, popierającej prezydenta Abbasa, ruszyli na rządzący Hamas, bo ministrowie nie wypłacili zaległych pensji. Zdesperowani ludzie zaatakowali siedzibę rządu. Odgoniła ich dopiero policja, wierna Hamasowi. Walki od razu przeniosły się na ulice Ramallah. Od kul bojówkarzy jednej i drugiej strony zginął 15-letni chłopiec.

Obie strony oskarżają się o sprowokowanie strzelaniny. Abbas mówi, że terroryści z Hamasu nie chcą uznać Izraela, dlatego nie ma szans na zniesienie międzynarodowych sankcji. Ci z kolei obwiniają prezydenta, że ten podburza tłum i chodzi na "pasku syjonistów". Tak więc nie ma szans, żeby w Strefie Gazy się uspokoiło.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj