Wystarczy, że dziecko przyjdzie pięć minut po dzwonku na lekcję, a rodzice mogą spodziewać się kary. Czeka ich 20 minut odsiadki w... kącie! Taki sposób na zdyscyplinowanie spóźnialskich uczniów wymyśliła jedna z nowojorskich szkół podstawowych.
Jak tłumaczy ten bat na spóźnialskich dyrektorka szkoły? "Rodzice muszą wreszcie zrozumieć, że ich dzieci, nakarmione i ubrane, muszą stawiać się punktualnie na lekcje" - powiedziała "New York Post". Wszystko wskazuje na to, że to dyscyplinowanie raczej dorosłych niż dzieci...
O dziwo, ten niecodzienny pomysł spodobał się większości rodziców! Nie zabrakło jednak takich, którzy pomysł potępili. Bo przez odsiadkę w kącie sami spóźnią się do pracy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|