Dziennik Gazeta Prawana logo

Dla amiszów czas zatrzymał się 400 lat temu

12 października 2007, 13:44
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ludzie, którzy w Stanach nie mają telefonów, nie jeżdżą samochodami, chodzą w jednakowych strojach i żyją według starych zasad. Oto amisze. Co jednak o nich wiadomo więcej?

To potomkowie XVII-wiecznych szwajcarskich emigrantów. Ich przodkowie uciekli przed prześladowaniami religijnymi. Byli odłamem protestantów i za to groziły im surowe kary. Od wieków żyją według swych zasad. Do tej pory rozmawiają też tylko w starym, niemieckim dialekcie. Chodzą podobnie ubrani, mężczyźni w surduty, a kobiety w proste, niebieskie suknie. Żonaci zapuszczają brody, a kawalerowie golą twarze.

Nie używają żadnych nowoczesnych technologii. Nie dlatego, bo to wymysł szatana, ale dlatego, bo im więcej urządzeń pracuje zamiast człowieka, tym ten staje się dumniejszy. Aż w końcu staje się grzesznikiem. Są jednak wypadki, gdy dostają zgodę lokalnego biskupa na używanie nowoczesnych maszyn. Jeden z amiszy miał pozwolenie na używanie traktora, bo nie miał rodziny, a przez artretyzm nie mógł sam uprawiać pola. Dlatego mógł sobie kupić traktor, bo jak wytłumaczono, nie była to próżność, a konieczność.

Żyją zwykle w swych społecznościach, a miasta odwiedzają wtedy, kiedy muszą. Nie korzystają z systemu opieki zdrowotnej. Na szczęście szpitale leczą ich za darmo. Odmawiają służby wojskowej, bo to zadeklarowani pacyfiści. Biorą jednak udział w życiu politycznym. Zwykle głosowali na Demokratów, odkąd jednak ta partia zaczęła głosić feministyczne idee i poparła prawa gejów do małżeństw, uznali, że Demokraci sprzeciwiają się Bogu i przerzucili głosy na Republikanów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj