Dziennik Gazeta Prawana logo

Szokujące szczegóły masakry w szkole amiszów

12 października 2007, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Pedofilskie marzenia i zemsta na Bogu - to dwa powody, dla których uzbrojony po zęby psychopata z zimną krwią zabił pięć dziewczynek w szkole amiszów w Pensylwanii. Jego żona ujawniła list pożegnalny, jaki zostawił jej mąż-morderca.

Gdy miał 12 lat, molestował dwie dziewczynki: 3- i 5-letnią. I nie mógł o tym zapomnieć. Gdy pedofilskie marzenia wróciły do niego w snach, postanowił zaspokoić swoje chore żądze i zgwałcić bezbronne uczennice wiejskiej szkółki. Wybrał szkołę amiszów, bo wiedział, że ci odrzucający przemoc ludzie nie będą w stanie go powstrzymać.

Policja jest pewna, że po wszystkim zboczeniec planował też zabić dziewczynki. Pod szkołą jednak szybko pojawiły się radiowozy, a sytuacja wymknęła się mu spod kontroli. I spanikowany mężczyzna zaczął od razu strzelać do dzieci. A potem popełnił samobójstwo.

Z pożegnalnego listu wynika, że szaleniec miał żal do Boga za śmierć swojej córeczki. Dziewczynka zmarła tuż po narodzinach, dziewięć lat temu. Masakra w szkole miała być także zemstą na Bogu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj