Dziennik Gazeta Prawana logo

Bp Pieronek: Papież musi jechać do Turcji

12 października 2007, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dwaj Turcy uprowadzili pasażerski odrzutowiec, żeby pogrozić papieżowi - takie były pierwsze doniesienia. W Watykanie postanowiono, że papież i tak do ojczyzny porywaczy pojedzie. "Papież tym bardziej musi tam jechać. To dla niego wyzwanie" - komentuje dla dziennika.pl biskup Tadeusz Pieronek.

Sytuację porwanego samolotu śledził Watykan. Rzecznik Stolicy Apostolskiej zapewniał, że mimo wszystko przygotowania do papieskiej wizyty w Turcji dalej idą pełną parą. Cieszy się z tego polski Kościół. "Benedykt XVI powinien jechać do Turcji i pokazać, że nie boi się takich gróźb. Dialog z islamem jest bardzo ważny, to droga, którą zaczął Jan Paweł II. To ważne, że Benedykt XVI nie zamierza z niej zbaczać" - wyjaśnia dziennikowi.pl biskup Tadeusz Pieronek.

Napięta sytuacja między Kościołem katolickim a islamem zaogniła się jeszcze bardziej, gdy Benedykt XVI w jednym z kazań wykorzystał XIV-wieczny cytat. Słowa o tym, że wszystko, co Mahomet przyniósł, było złem. Muzułmanie się oburzyli. Porównali Ojca Świętego do Hitlera i Stalina. Palili kukły papieża. W Afryce zabili zakonnicę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj