Co byście zrobili, gdyby w spożywczaku zgasło wiatło na dwie godziny? Rosjanie nie zastanawiali się długo. Rzucili się na najdroższą kiełbasę i koniak. Była niezła biba.
Klienci jednego z podmoskiewskich supermarketów chodzili sobie jak zwykle z koszykami. Aż tu nagle wysiadły korki. I zapadła ciemność. Zdezorientowani ludzie początkowo krążyli przy mrocznych lampkach rezerwowych. Ale w końcu im się znudziło. Popatrzyli na siebie porozumiewawczo. I zaczęli sięgać po żarcie i alkohol ustawiony na półkach.
Ciekawe, że mimo iż prawie nic nie widzieli, brali tylko luksusowe towary. Na sklepowej imprezie szła tylko kiełbasa za 450 rubli (ok. 45 zł) i najdroższy koniak. Libacja skończyła się po dwóch godzinach. Supermarket podlicza teraz, ile klienci wypili i przejedli na jego koszt.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|