Pracownicy nie mieli książeczek zdrowia, w biurach kasyna nie byo planów rozmieszczenia stołów do gier. Czyli inspektorzy ministerstwa przyczepili się do szczegółów. Robili wszystko, by znaleźć haka na gruzińskich właścicieli. A jak wreszcie go znaleźli, od razu nakazali zamknięcie kompleksu.
A tak naprawdę poszło o to, że Kreml nie mógł patrzeć, jak Gruzini zarabiają dziennie około miliona dolarów. Bo Gruzja to teraz największy rosyjski wróg.
Byłej sowieckiej republice Rosjanie odcięli gaz i prąd, dziś zamknęli elitarne rosyjskie szkoły. Wcześniej zakazano importu gruzińskich win i wody mineralnej. Wszystko przez to, że nowy gruziński prezydent Michaił Saakaszwili chce wyciągnąć swój kraj ze strefy rosyjskich wpływów i dogadać się z Ameryką.