Dziennik Gazeta Prawana logo

Moskwa nie wpuściła eksperta praw człowieka

12 października 2007, 13:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Manfred Nowak, który na polecenie ONZ miał sprawdzać, czy rosyjskie władze torturują więźniów, usłyszał od Moskwy stanowcze "niet". Czyli może przyjechać do więzienia, ale rozmawiać z więźniami będzie tylko w towarzystwie strażnika. Nowak oczywiście nie mógł się na to zgodzić.

Miał porozmawiać z więźniami i sprawdzić, czy oskarżenia Moskwy o tortury mają jakieś podstawy. Widać, prezydent Putin ma się czego obawiać, bo urzędnicy nie pozwolili Nowakowi porozmawiać ze skazańcami. Nowak usłyszał, że spotkania w cztery oczy są całkowicie zabronione przez prawo, bo przecież mógłby osadzonym dać narkotyki czy broń.

Oczywiście jeśliby chciał się spotkać w towarzystwie specjalnego oficera, to Kreml nie robiłby żadnych przeszkód. Nowak jednak głupi nie jest i wie, że żaden normalny więzień nie powiedziałby ani słowa o torturach, gdy słuchałby tego rosyjski oficer. Bo potem spadłby ze schodów albo poślizgnął na mydle.

Dlatego ONZ-owski ekspert grzecznie odmówił Moskwie i powiedział, że zrobi wszystko, "by do jego misji mogło dojść w niedalekiej przyszłości".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj