W horror przeobraziło się cyrkowe przedstawienie w Chinach. Podczas pokazu lew wyskoczył z areny i zaatakował publiczność. Zanim drapieżnika zabito, zranił dwie osoby.
Gdy zwierzę przeskoczyło dwumetrowe kraty, na widowni wybuchła panika. Uciekający przed lwem ludzie przewrócili ciężarną kobietę. Ta poroniła.
Uciekającego lwa ścigali pracownicy cyrku i policjanci. Zwierzęcia nie udało się schwytać w sieć ani uśpić specjalnymi nabojami. Zostało zastrzelone. Podczas śledztwa okazało się, że lew nie słuchał tresera, bo był... wypożyczony z innego cyrku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|