Po sześciu tygodniach od ucieczki Nataschy z jej wiedeńskiego więzienia na światło dzienne wychodzą kolejne wstrząsające informacje, odsłaniające historię jej kilkuletniej niewoli. Szczególnie ważny dowód - komputer należący do porywacza - znaleziono w mieszkaniu jego znajomego.
W domu Priklopila mundurowi odkryli dowody, że porywacz wraz z Nataschą brał udział w spotkaniach wiedeńskiej sceny sado-maso. Były to m.in. sznury i kajdanki - pisze niemiecki magazyn "Stern". Spotkania, podczas których dziewczynę wiązano, bito i gwałcono, odbywały się w prywatnych mieszkaniach.
Prawdopodobnie nikt z uczestników tych orgii nie wiedział, że Natascha była prawdziwym, nie tylko seksualnym, niewolnikiem zboczeńca. Dziewczyna była więziona osiem lat. Po jej ucieczce Priklopil popełnił samobójstwo, skacząc pod pociąg.