Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezes sądu zbierał pornografię dziecięcą

12 października 2007, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Skazywał ludzi na więzienie, a sam okazał się parszywym zwyrodnialcem. Sędzia z Hesji zapchał swój komputer pornograficznymi zdjęciami nagich dzieci. Ten sędzia szybko wyleci z pracy - zapowiedział minister sprawiedliwości.

Gdy wybuchła afera, 54-letni prezes sądu uciekł na zwolnienie lekarskie. Ale gdy poczuje się lepiej, długo nie założy sędziowskiej togi. Minister sprawiedliwości Hesji przeniesie go w stan spoczynku. A o dalszym losie miłośnika pornografii dziecięcej zdecyduje prokuratorskie śledztwo.

Śledczy zgrali już z prywatnego komputera sędziego wszystkie pliki z pedofilskimi zdjęciami. To wystarczające dowody, by postawić prezesa przed sądem - twierdzą prokuratorzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj