Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykańskie szkoły zakazują biegania

12 października 2007, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nie można biegać czy grać w piłkę. Uczniowie mogą tylko spokojnie chodzić i czytać książki. Bo amerykańskie szkoły boją się, że dziecku coś się stanie, a wściekli rodzice pozwą szkołę o wysokie odszkodowanie.

Biegać można tylko na wuefie, a jak uczniowie chcą się powygłupiać, od razu lądują na dywaniku u dyrektora. Nauczyciele boją się płacenia milionowych odszkodowań. Bo gdyby dziecko lekko nawet się zadrasnęło, to sprytny prawnik mógłby wyciągnąć od nich duże pieniądze.

A co na to rodzice? "Berek to przecież sama istota bycia dzieckiem" - mówi Debbie Laferriere, matka dwójki dzieci. Bo jak uczniowie mają nauczyć się działać w grupie, gdy szkoła im tego zakazuje. Normalni rodzice w życiu nie pozwaliby szkoły za to, że się dzieci powywracały podczas beztroskiej zabawy.

Część grzmi, że może już teraz pozwać szkołę, bo stresuje dzieci i pozbawia ich najważniejszych umiejętności. Czyli okazuje się, że zakaz zabaw może przynieść odwrotny skutek od pożądanego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj