Myślisz, że tylko przegrywasz piosenki z komputera do przenośnego odtwarzacza? Nie tylko. W tym samym czasie w odwrotnym kierunku przenosi się wirus. Ułatwia on potem ataki hakerów na pecety.
Najgorsze jest to, że wykryty właśnie w najnowszych iPodach Video złośliwy program znalazł się na nich, gdy produkująca je firma Apple sprawdzała, jak szybko daje się na nie przekopiować muzykę.
"Jesteśmy wściekli na Windowsa, że jest tak podatny na wirusy, i na siebie, że je przegapiliśmy" - napisała firma w oficjalnym oświadczeniu. Ale zapewnia, że teraz nowe odtwarzacze powinny być już odporne. Ale tylko na tego konkretnego wirusa. Kto wie, czy następne bestie nie czają się na twardych dyskach naszych komputerów, by przejąć kontrolę nad iPodem. Dlatego warto mieć zainstalowany program antywirusowy.