Dziennik Gazeta Prawana logo

Papież dwukrotnie gubił "Pierścień Rybaka"

12 października 2007, 13:56
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niewiele brakowało, a najcenniejszy pierścień Watykanu przepadłby bez wieści! Złoty sygnet Benedykta XVI dwa razy ześlizgiwał się z palca i zostawał w dłoniach wiernych z Werony. Za każdym razem zmieszany, ale z uśmiechem, papież odbierał cenną zgubę.

"Pierścień Rybaka" to sygnet, stosowany od XIII do końca XIX wieku przez głowę Kościoła katolickiego jako pieczęć do sygnowania listów prywatnych. Dla odróżnienia od okrągłej pieczęci z wizerunkiem głów Piotra i Pawła, którą papież sygnuje dokumenty oficjalne, np. listy apostolskie. "Pierścień Rybaka" przedstawia świętego Piotra zarzucającego sieć, a wokół tego wyobrażenia wygrawerowane jest imię papieża.

Ponieważ po śmierci głowy Kościoła pierścień jest publicznie niszczony, każdy kolejny papież otrzymuje nowy pierścień ze swoim imieniem. By sytuacja się nie powtórzyła, watykańscy złotnicy będą musieli go trochę zmniejszyć i dopasować do smukłej ręki Benedykta XVI.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj