Niewiele brakowało, a najcenniejszy pierścień Watykanu przepadłby bez wieści! Złoty sygnet Benedykta XVI dwa razy ześlizgiwał się z palca i zostawał w dłoniach wiernych z Werony. Za każdym razem zmieszany, ale z uśmiechem, papież odbierał cenną zgubę.
"Pierścień Rybaka" to sygnet, stosowany od XIII do końca XIX wieku przez głowę Kościoła katolickiego jako pieczęć do sygnowania listów prywatnych. Dla odróżnienia od okrągłej pieczęci z wizerunkiem głów Piotra i Pawła, którą papież sygnuje dokumenty oficjalne, np. listy apostolskie. "Pierścień Rybaka" przedstawia świętego Piotra zarzucającego sieć, a wokół tego wyobrażenia wygrawerowane jest imię papieża.
Ponieważ po śmierci głowy Kościoła pierścień jest publicznie niszczony, każdy kolejny papież otrzymuje nowy pierścień ze swoim imieniem. By sytuacja się nie powtórzyła, watykańscy złotnicy będą musieli go trochę zmniejszyć i dopasować do smukłej ręki Benedykta XVI.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|