Królowie Hiszpanii i Norwegii, 18 prezydentów - wśród nich Lech Kaczyński - i delegacje z 46 krajów przyjechały, by oddać hołd bohaterom '56 roku. Uroczystości potrwają kilka dni, a zaczną się dziś galą w operze narodowej.
Uroczystości nie rozwiążą jednak węgierskich problemów. Prawica protestująca przeciw kłamstwom węgierskiego premiera na obchodach się nie pojawi, a organizuje własne, konkurencyjne. Szkoda, że politycy z Budapesztu nie umieli pogodzić się choćby na ten dzień.
Powstanie wybuchło 23 października 1956. Węgrzy chcieli wyjść z bloku sowieckiego i odzyskać niepodległość. Moskwa pokazała jednak, jak wygląda braterska, socjalistyczna miłość. 4 listopada radzieckie czołgi zmiażdżyły gąsienicami węgierską rewolucję.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
