Jak doniósł "The Sunday Telegraph", na niedawnym nadzwyczajnym spotkaniu z ministrami i urzędnikami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo John Reid wezwał do nasilenia wojny propagandowej, gdyż - jego zdaniem - dla młodych muzułmanów bardziej atrakcyjne wydaje się teraz ekstremistyczne przesłanie Al-Kaidy niż to, co oferuje im brytyjskie państwo i kultura.
O radykalizacji nastrojów wśród 1,6-milionowej społeczności muzułmańskiej w Wielkiej Brytanii świadczą sondaże: zaledwie co czwarty brytyjski muzułmanin myśli o Wielkiej Brytanii jako o ojczyźnie. To sprawia, że coraz więcej młodych wyznawców Allaha jest coraz bardziej podatnych na ekstremistyczną propagandę.
Nic dziwnego, że rząd bije na alarm i zapowiada wojnę o rząd dusz. Jednym z jej elementów ma być strona internetowa "Radical Middle Way". Ma ona pokazywać młodym ludziom, że wyznawanie islamu nie oznacza uczestnictwa w świętej wojnie. A w ramach izolowania ekstremistów wszystkie organizacje, które jasno i jednoznacznie nie potępią terroryzmu mają zostać pozbawione wszelkich dotacji państwowych. Taki los może spotkać m.in. największe stowarzyszenie brytyjskich muzułmanów.