Niemiecki rząd wszczyna śledztwo w sprawie zdjęć opublikowanych w dzienniku "Bild". Mówią o nich dosłownie całe Niemcy. Angela Merkel nazwała je szokującymi i obrzydliwymi. Zapowiedziała, że rząd "działając z całą surowością", zaprowadzi porządek w armii.
Nic dziwnego. Zdjęcia są naprawdę wstrząsające. I perwersyjne. "W Bundeswehrze nie ma miejsca dla osób, które tak postępują" - skomentował to minister obrony Niemiec Josef Jung.
Władze Niemiec zapowiedziały rozprawienie się z deprawacją w wojsku, bo boją się reakcji świata. Zwłaszcza muzułmańskiego, który przecież może w odwecie dopuścić się np. zamachu terrorystycznego.
Szef Instytutu Orientalnego w Hamburgu Udo Steinbach ostrzega też przed zagrożeniami, jakie czyhają teraz na niemieckich żołnierzy służących w misji stabilizacyjnej w Afganistanie. Steinbach mówi, że Afgańczycy patrzą na wojska zachodnie jak na okupantów, więc dostaną dodatkowy argument, żeby "przepędzić niewiernych".