To była masakra. Izraelscy żołnierze z zimną krwią zabili kobietę i dziecko, gdy ci ustawili się jako ludzkie tarcze. Chcieli chronić uciekających terrorystów z Hamasu.
Przez 19 godzin Żydzi tropili bandę terrorystów w osadzie Beit Hanun. Wreszcie czołgi i transportery otoczyły Hamasowców w meczecie. Wtedy nagle pojawiła się grupa Palestynek. Stanęły między kordonem wojska a świątynią. Za ich plecami terroryści rzucili się do ucieczki.
Wtedy izraelski dowódca rozkazał otworzyć ogień. Nawet nie oddali ostrzegawczych strzałów w powietrze. Żołnierze strzelali tak, by zabić terrorystów. Jednak nie trafili żadnego z bojowników Hamasu. Jedynymi ofiarami byli bezbronna kobieta i jej dziecko. 10 innych kobiet ciężko ranili.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|