To była prawdziwa walka o życie. Holenderscy ratownicy i ekolodzy prawie trzy dni starali się uratować setkę koni. Zwierzęta utknęły ściśnięte na małej morskiej wysepce, odciętej od lądu przez sztorm. Nie wszystkie uszły z życiem.
Konie spędziły na wyspie dwie noce. Niestety, dla 18 z nich walka o życie okazała się zbyt męcząca. Nie udało się ich uratować. Padły z zimna i wyczerpania.
Akcję uwolnienia zwierząt śledziły przed telewizorami setki Holendrów. Ci najbardziej wstrząśnięci tragedią przyjechali pomagać. Dla życia koni byli skłonni spędzić trzy doby zanurzeni po kolana w lodowatej wodzie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl