Wiceprezydent Kolumbii Francisco Santos podczas swojej wizyty w Londynie z grubej rury wypalił we wszystkie ćpające gwiazdeczki. Na cel wziął przede wszystkim najbardziej znaną brytyjską narkomankę, modelkę Kate Moss.
Santos twierdzi, że każdy dolar wydawany przez gwiazdy, takie jak Kate, na kokainę, trafia do kieszeni bandytów, którzy terroryzują jego państwo. Bo w Kolumbii cały czas trwa wojna domowa. Lewicowa partyzantka wykorzystuje zyski z handlu narkotykami, by walczyć z rządem.
Wiceprezydent chce, by firmy reklamowe i producenci kinowi przestali zatrudniać takich ludzi jak Kate Moss, którym mózgi wyżarła kokaina. Bo jeśli gwiazdy przestaną brać prochy, to ludzie nie będą się na nich wzorować, a handel narkotykami się skończy.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
