Lekarze walczą o jej życie. Bo babcia wzięła taką porcję narkotyków, która nawet słoniowi zapewniłaby niezapomniany odlot. A rosyjska milicja zajęła się tymczasem pomysłowym młodzianem. Ma szczęście, bo wybronił się od zarzutu usiłowania morderstwa.
Przyznał się milicjantom, że babci wcale otruć nie chciał. Sama sobie winna - przez łakomstwo. On chciał po prostu przemycić haszysz do Moskwy, więc przerobił go na olej, na którym ugotował przysmak. Potem jego kumpel jadłby kawałek po kawałku i nikt by się o jego planie nie dowiedział.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
