W brytyjskim Chatham, w hrabstwie Kent kościół - postawiony w miejsce domu publicznego - przyjmuje nowych i... starych klientów.
Ewangelicki pastor kupił stary budynek w środku miasta, nie wiedząc, co w nim wcześniej było. "Powiedziano mi, że był tam salon masażu. Teraz, gdy wiem,
że oferowano tam coś więcej niż tylko masaż, cieszę się, że Bóg zawitał pod ten dach" - zwierza się pastor Emmanuel Ikotun.
Do nowego kościoła przychodzą też dawni klienci poprzedniego właściciela budynku. "Spodziewałem się wszystkiego, ale nie tego, że tu zrobią kościół. Ale to dobrze, może czas zmienić swoje życie?" - zastanawia się jeden z klientów.
Do nowego kościoła przychodzą też dawni klienci poprzedniego właściciela budynku. "Spodziewałem się wszystkiego, ale nie tego, że tu zrobią kościół. Ale to dobrze, może czas zmienić swoje życie?" - zastanawia się jeden z klientów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl