W nocy na ulicach greckiej stolicy tłum młodych zamaskowanych bandytów starł się z policją. W 33. rocznicę buntu studentów krwawo stłumionego przez wojskowych dyktatorów w ruch poszły koktajle Mołotowa.
Zakapturzeni i zakryci szalikami młodzi ludzie pojawili się przed budynkiem amerykańskiej ambasady. Gdy drogę zagrodził im kordon policji, w jego kierunku poleciały butelki i kamienie. Druga strona odpowiedziała gazem łzawiącym. Zamieszki rozlały się na miasto.
Do ulicznych bitew stanęło osiem tysięcy policjantów i rozjuszony tłum studentów. Kilkuset największych awanturników trafiło do aresztu.
Atmosferę podgrzewały jeszcze fatalne nastroje nauczycieli i wykładowców, którzy domagają się podwyżek.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl