Jak zauważył dziennik „Bild”, portrety Helmuta Kohla czy Edmunda Stoibera przedstawiają pogodnych ludzi w sile wieku. Zdjęcie obecnej kanclerz jest fatalne.
Takie feralne fotografie nie po raz pierwszy psują medialny wizerunek Merkel - pisze DZIENNIK. W kluczowym momencie kampanii wyborczej, latem 2005 roku gazeta „Bild am Sonntag”
opublikowała wakacyjne fotografie Merkel w wytartych, brudnych dresach, przypatrującą się pracy rybaka. W tym samym czasie tygodnik „Stern” zamieścił z kolei serię zdjęć
zagubionej i źle ubranej kanclerz podczas oficjalnych uroczystości.
Mimo że wielu politologów broniło Merkel, tłumacząc, że nie jest gwiazdą filmową, tylko przyszłym kanclerzem, szefowie CDU zatrudnili berlińskiego fryzjera i stylistę Udo Walza, który
miał się zająć jej wizerunkiem. Efekty pracy Walza łatwo było zauważyć. Merkel zapuściła włosy, zaczęła się malować i nosić dwuczęściowe, eleganckie kostiumy. Pani fizyk, która
jeszcze niedawno wyglądem przypominała Niemcom o swoich NRD-owskich korzeniach, stała się godnym reprezentantem zjednoczonych Niemiec. I gdyby nie stare fotografie, można by pokusić się o
stwierdzenie, że ta kobieta ma styl i klasę we krwi.