Dziennik Gazeta Prawana logo

Blair kukiełką Busha

12 października 2007, 14:30
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prezydent George Bush kompletnie lekceważy rady Tony'ego Blaira, a specjalne stosunki brytyjsko-amerykańskie to fikcja – te słowa doradcy amerykańskiego departamentu stanu Kendalla Myersa wstrząsnęły wczoraj Wielką Brytanią - pisze DZIENNIK.
Choć Blair we własnym kraju od dawna jest określany mianem „pudelka Busha, to po raz pierwszy został publicznie skrytykowany przez człowieka blisko związanego z amerykańskim rządem.

"Z zasady Brytyjczyków ignorujemy. Mówimy <Znów przyjeżdżają Brytole, żeby nas uczyć, jak rządzić naszym imperium. Usadźmy ich wreszcie>" powiedział profesor Kendall Myers w czasie wykładu na prestiżowym uniwersytecie Johns Hopkins w Waszyngtonie. Jego zdaniem wina za taki kształt amerykańsko-brytyjskich stosunków spada na barki Tony'ego Blaira, który zaangażował się w wojnę w Iraku, nie domagając się i nie otrzymując nic w zamian.

"Prawdopodobnie miał nadzieję, że uda mu się przekonać Busha do swoich koncepcji rozwiązania kryzysu na Bliskim Wschodzie, ale Bush ma swoje uwarunkowania polityczne i intelektualne" - tłumaczył ironicznie Myers. I dodał, że w przekonywaniu opinii publicznej do inwazji brytyjski premier był nawet skuteczniejszy niż amerykański prezydent. "Wyjaśniał tę wojnę lepiej niż my sami. Kiedy występowali razem, to zawsze Tony Blair brzmiał bardziej sensownie" - mówił profesor Myers.

Wczoraj amerykański departament stanu gorączkowo starał się zdystansować od wypowiedzi swojego doradcy. "Opinie pana Myersa w żaden sposób nie odzwierciedlają stanowiska rządu USA " - napisano w oświadczeniu dla prasy.

Nie zmienia to jednak faktu, że na Wyspach od dawna panuje przekonanie, że Stany Zjednoczone traktują swojego najwierniejszego sojusznika bardzo protekcjonalnie. Brytyjskie media skrupulatnie odnotowały incydent w czasie ostatniego szczytu grupy G8 w Petersburgu, gdy Bush zwrócił się do Blaira słowami „Yo, Blair, czyli „Ej ty, Blair.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj