Rosyjska prokuratura zapowiada postawienie kolejnych zarzutów siedzącemu w więzieniu byłemu szefowi koncernu naftowego Jukos Michaiłowi Chodorkowskiemu. Zdaniem jego obrońców, stoi za tym Kreml - pisze DZIENNIK.
O nowym śledztwie poinformował na konferencji prasowej w Moskwie rosyjski prokurator generalny Jurij Czajka, który powiedział, że postępowaniem objęty jest
Chodorkowski i kilka innych osób związanych z Jukosem. "Jeśli znajdą się dowody ich winy, mogą im być przedstawione nowe zarzuty" - mówił Czajka agencji ITAR-TASS.
Prokurator nie sprecyzował, czego dotyczą zarzuty, ale zdaniem adwokata Chodorkowskiego, Jurija Szmidta, który rozmawiał z DZIENNIKIEM, jego klient zostanie najprawdopodobniej oskarżony o pranie
brudnych pieniędzy.
Były szef Jukosu został skazany w maju zeszłego roku na dziewięć lat łagru za defraudację i uchylanie się od płacenia podatków. Później karę złagodzono mu do ośmiu lat. Dawny multimiliarder odrzuca oskarżenia, twierdząc, że zostały sfabrykowane; jego zdaniem, spotkała go kara za działalność polityczną skierowaną przeciwko prezydentowi Putinowi.
Obrońcy Chodorkowskiego wielokrotnie informowali o szykanach, jakie spotykały ich klienta w obozie w Krasnokamieńsku na dalekim wschodzie Rosji. Za przewinienia dyscyplinarne milioner kilkakrotnie trafiał do izolatki, a raz został zaatakowany przez jednego ze współwięźniów. Chodorkowskiego karano m.in. za picie herbaty w niedozwolonym miejscu albo za posiadanie dwóch cytryn.
Były szef Jukosu został skazany w maju zeszłego roku na dziewięć lat łagru za defraudację i uchylanie się od płacenia podatków. Później karę złagodzono mu do ośmiu lat. Dawny multimiliarder odrzuca oskarżenia, twierdząc, że zostały sfabrykowane; jego zdaniem, spotkała go kara za działalność polityczną skierowaną przeciwko prezydentowi Putinowi.
Obrońcy Chodorkowskiego wielokrotnie informowali o szykanach, jakie spotykały ich klienta w obozie w Krasnokamieńsku na dalekim wschodzie Rosji. Za przewinienia dyscyplinarne milioner kilkakrotnie trafiał do izolatki, a raz został zaatakowany przez jednego ze współwięźniów. Chodorkowskiego karano m.in. za picie herbaty w niedozwolonym miejscu albo za posiadanie dwóch cytryn.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|