To był napad jak na zwykły kiosk. Mężczyzna podbiegł w Ermitażu do gablotki ze srebrną, zabytkową chochlą. Uderzył łokciem w szybę i porwał eksponat. Na szczęście złapali go ochroniarze.
Dyrektor muzeum jest wściekły, bo wielu złodziejaszków kombinuje, jak okraść placówkę. Zwłaszcza po tym, gdy rabusiom udało się z muzeum wynieść kilkaset eksponatów. Ale żaden z niedoszłych złodziei nie był tak bezczelny, jak ten dzisiaj.
Ermitaż to jedno z największych muzeów na świecie. Są tam prace choćby Leonarda da Vinci czy Claude'a Moneta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|