Dziennik Gazeta Prawana logo

Litwinienko wypił herbatę z polonem

12 października 2007, 14:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Brytyjska policja zna coraz więcej szczegółów w sprawie otrucia byłego rosyjskiego szpiega Aleksandra Litwinienki. Wiadomo, że jego morderca dodał mu śmiercionośnego polonu do herbaty. Znaleziono już filiżankę, z której pił Litwinienko.

Jest już pewne, że feralnego 1 listopada, kiedy Litwinienko został otruty, spotkał się z dwoma agentami rosyjskich służb bezpieczeństwa Andriejem Ługowojem i Dimitrijem Kowtunem. Oni pili alkohol. Litwinienko tylko herbatę. W filiżance i zmywarce do naczyń znaleziono ślady polonu.

Policja ustaliła też, że nie był to pierwszy pobyt rosyjskich agentów w Londynie. Jak się okazuje, w październiku byli tam aż trzykrotnie. Zawsze razem, zawsze spotykali się z Litwinienką. I zawsze zostawiali za sobą w hotelach ślady polonu.

Ciągle nie wiadomo jednak, w jakim stanie są Kowtun i Ługowoj. O tym ostatnim wiadomo tylko, że trafił do szpitala z objawami choroby popromiennej. Brytyjscy policjanci starają się tego dowiedzieć podczas pobytu w Moskwie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj