To kompletny brak odpowiedzialności. Brytyjska prasa właśnie ujawniła, że pilot arabskich linii Emirates chciał we wrześniu lecieć z Londynu do Dubaju na podwójnym gazie. Miał wieźć 300 pasażerów, mając we krwi 1,34 promila alkoholu.
Prawie udało mu się usiąść za sterami, ale na szczęście na chwiejny krok pilota zwróciła uwagę obsługa lotniska. Został zatrzymany i skontrolowany, zanim zdążył wejść do kokpitu potężnego boeinga 777.
Sędzina, która rozpatrywała sprawę, nie miała skrupułów i skazała go na cztery miesiące więzienia. Ale na tym nie koniec. Jest pewne, że już nigdy nie wsiądzie za stery samolotu i nie znajdzie pracy w zawodzie. "Próbując polecieć z zawartością alkoholu we krwi siedmiokrotnie przewyższającą dopuszczalny poziom, w głupi sposób przekreślił swą 25-letnią nienaganną karierę pilota" - powiedziała, uzasadniając wyrok, sędzina. W Wielkiej Brytanii dopuszczalny poziom alkoholu we krwi pilota to 0,2 promila.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|