Dziennik Gazeta Prawana logo

Rosyjski miliarder boi się o swoje życie

12 października 2007, 14:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Roman Abramowicz, mieszkający w Anglii rosyjski multimiliarder i właściciel klubu piłkarskiego Chelsea, boi się o swoje życie. Po śmierci Aleksandra Litwinienki, otrutego polonem, obawia się, że to on będzie następną ofiarą morderców byłego agenta FSB.

Abramowicz nie je i nie pije niczego, czego nie przygotował jego prywatny kucharz. Nawet gdy ogląda mecz swej drużyny Chelsea, to w przerwie sięga tylko po szczelnie zapakowane pudełka z jedzeniem.

Poza tym miliarder nie skosztuje żadnej z potraw, zanim nie spróbują jej jego ochroniarze. Wśród nich są byli komandosi najlepszej jednostki świata, brytyjskiego SAS. Tylko że nawet oni nie wykryją radioaktywnej trucizny w jedzeniu. Bo polon nie ma smaku i zapachu, a działa dopiero po kilku dniach. Zatem nie tylko bogacz, ale i jego ochrona może zginąć od zabójczego preparatu.

Multimiliarder przestraszył się po śmierci Litwinienki, bo zrozumiał, że wyjazd z Rosji wcale nie gwarantuje bezpieczeństwa, a otruć go mogą nawet w londyńskim barze. A że przez swe interesy narobił sobie wrogów, więc drży ze strachu, że jego dawni partnerzy mogą próbować się zemścić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj