Brytyjski minister spraw wewnętrznych ostrzega, że terroryści szykują na święta serię zamachów na Wyspach. Bo, według brytyjskich służb, islamiści przygotowują aż kilkadziesiąt spisków.
Dlatego John Reid prosi wszystkich Brytyjczyków, by byli czujni i od razu dzwonili na policję, gdy tylko zobaczą coś podejrzanego. Bo funkcjonariusze nie mogą być wszędzie. Dlatego jeden telefon o dziwnej paczce na dworcu może uratować życie setkom ludzi.
Radykalni islamiści nawołują do rozprawienia się z rządem Tony'ego Blaira, bo ten jest głównym sojusznikiem Stanów Zjednoczonych w wojnie z terrorystami. Mordując niewinnych ludzi, chcą zniechęcić władze do układów z USA.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|