Tak ostrej krytyki włoskich władz ze strony Watykanu nie było od lat. Stolica Apostolska oskarżyła gabinet Romana Prodiego o zamach na rodzinę. Powód? Rząd chce pozwolić wolnym związkom, także homoseksualnym, na wspólne rozliczanie podatków - pisze DZIENNIK.
"Wykorzenienie rodziny to priorytet włoskiej polityki. To bezsensowna batalia" - napisał we wczorajszym wydaniu "L’Osservatore
Romano", oficjalny dziennik Stolicy Apostolskiej. Według gazety, projekt ustawy o wolnych związkach dowodzi "hipokryzji inicjatyw, których celem jest wyłącznie legalizacja
alternatywnej formy rodziny".
"Mówi się wciąż o tym, że rodzina będzie tylko jedna, tradycyjna, że nikt nie chce narazić jej na niebezpieczeństwo. To same kłamstwa" - twierdzi "L’Osservatore Romano". Watykańska gazeta nazywa najnowszy pomysł rządu "przejawem braku szacunku dla rodziny, a także pogardą dla inteligencji ludzi".
Do ataku przystąpiła też prawicowa opozycja, która obawia się, że projekt ustawy o wolnych związkach to pierwszy krok w kierunku uznania we Włoszech małżeństw homoseksualnych. "Premier Prodi celowo rozpętał dyskusję w tej sprawie przed Bożym Narodzeniem, które jest świętem rodziny. W ten sposób spoliczkował Kościół i chrześcijaństwo" - oświadczył lider separatystycznej Ligi Północnej Umberto Bossi na łamach dziennika "La Repubblica".
"Mówi się wciąż o tym, że rodzina będzie tylko jedna, tradycyjna, że nikt nie chce narazić jej na niebezpieczeństwo. To same kłamstwa" - twierdzi "L’Osservatore Romano". Watykańska gazeta nazywa najnowszy pomysł rządu "przejawem braku szacunku dla rodziny, a także pogardą dla inteligencji ludzi".
Do ataku przystąpiła też prawicowa opozycja, która obawia się, że projekt ustawy o wolnych związkach to pierwszy krok w kierunku uznania we Włoszech małżeństw homoseksualnych. "Premier Prodi celowo rozpętał dyskusję w tej sprawie przed Bożym Narodzeniem, które jest świętem rodziny. W ten sposób spoliczkował Kościół i chrześcijaństwo" - oświadczył lider separatystycznej Ligi Północnej Umberto Bossi na łamach dziennika "La Repubblica".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|