Dziennik Gazeta Prawana logo

Po 50 latach madrytczycy latają na Gibraltar

12 października 2007, 14:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rewolucja w Hiszpani. 31 lat po śmierci generała Franco wreszcie zniesiono ostatnie sankcje, które wprowadził dyktator. Wznowiono loty między Gibraltarem a Madrytem. Przez pół wieku, mieszkańcy skalistej brytyjskiej kolonii musieli latać do hiszpańskiej stolicy przez Londyn.

Dziś na lotnisku brytyjskiej kolonii wylądował pierwszy samolot pasażerski z Madrytu, a w stolicy Hiszpanii - samolot z Gibraltaru. Oba przywiozły delegacje rządowe.

Zakaz połączeń lotniczych wprowadził jeszcze Franco. Zemścił się w ten sposób za wizytę, jaką złożyła na Gibraltarze z okazji 250 rocznicy powstania tej kolonii brytyjskiej królowa Elżbieta II.

W najbliższych miesiącach rozpocznie się na Gibraltarze budowa nowoczesnego lotniska międzynarodowego, które będzie miało dwa wyjścia: jedno na stronę gibraltarską, drugie - na hiszpańską. Wojskowe lotnisko z jednym pasem startowym, powstało na Gibraltarze w 1939 roku. Ma chyba jedyny na świecie pas startowy, przez który w poprzek jeżdżą samochody. Przed startem albo lądowaniem samolotu droga jest zamykana szlabanami, takimi samymi jak przejazdy kolejowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj