Płód mieszkanki Florencji, u którego błędnie stwierdzono brak żołądka, był zdrowy. Cudem przeżył zabieg usunięcia ciąży - donoszą włoskie media. Teraz trwa walka o życie ważącego pół kilograma dziecka.
Dwukrotne badanie USG, któremu poddała się kobieta, wykazało poważne wady wrodzone płodu. We Włoszech po 90 dniach można usunąć ciążę, jeżeli zagrożone jest życie kobiety lub płód jest poważnie uszkodzony. I ten przepis wykorzystano.
Pięciomiesięczny płód przeżył zabieg, ale doznał wylewu krwi do mózgu. Kiedy lekarze zorientowali się, że wbrew wynikom wcześniejszych badań urodził się zdrowy i bez żadnych wad, postanowili go reanimować. Dziecko umieszczono w inkubatorze. Trwa walka o jego życie.
Szanse na to, że przeżyje są jednak według specjalistów niewielkie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|