Ukraińscy chłopi ze wsi Woronowycie ukradli sąsiadowi bulteriera, zabili młotkiem, ugotowali i zjedli. Zwierzaka nakryli płaszczem i zabrali do pobliskiej szopy. Myśleli, że kradną świnię.
Mężczyzna i cztery kobiety, "szukając zagrychy po wypiciu sporej dawki alkoholu, zobaczyli <świnię> w obejściu swego sąsiada" - donosi bulwarówka "Hazeta po-ukrainsky".
Psa wywabili z obejścia kawałkiem kiełbasy. Zaalarmowany właściciel zadzwonił na milicję. Funkcjonariusze odwiedzili pobliską melinę i znaleźli tam niedojedzone resztki psiaka: obrożę, kości i kawałki skóry. Za zbrodnię Ukraińcy odpowiedzą przed sądem.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|