Zgromadził stertę papierów, potem wepchnął przewód w gniazdko i wywołał pożar. Myślał, że się tak poparzy, że przewiozą go do szpitala, a jako ciężko poparzony człowiek będzie ułaskawiony przez gubernatora.
Tyle że jego plan nie wypalił. Strażnicy z więzienia w Huntsville stłumili ogień, zanim płomienie sięgnęły Pippina. Kilka godzin później wyprowadzili go do sali, gdzie wykonuje się egzekucje. Tym razem skazaniec nie szarpał się ani nie walczył. Dostał zabójczy zastrzyk i tak skończył.
Pippin był handlarzem kokainy. Pokłócił się ze swymi kolumbijskimi partnerami i ich zastrzelił. Sąd w Teksasie nie miał żadnych wątpliwości. Skazał go na śmierć.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
