Dziennik Gazeta Prawana logo

Zgładzili mordercę, mimo że podpalił celę

13 października 2007, 13:54
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Roy Lee Pippin, handlarz narkotyków i morderca, próbował uniknąć kary śmierci... podpalając celę. Ale strażnicy z więzienia w Teksasie ogień ugasili, a kilka godzin później Pippin dostał zastrzyk z trucizną.

Zgromadził stertę papierów, potem wepchnął przewód w gniazdko i wywołał pożar. Myślał, że się tak poparzy, że przewiozą go do szpitala, a jako ciężko poparzony człowiek będzie ułaskawiony przez gubernatora.

Tyle że jego plan nie wypalił. Strażnicy z więzienia w Huntsville stłumili ogień, zanim płomienie sięgnęły Pippina. Kilka godzin później wyprowadzili go do sali, gdzie wykonuje się egzekucje. Tym razem skazaniec nie szarpał się ani nie walczył. Dostał zabójczy zastrzyk i tak skończył.

Pippin był handlarzem kokainy. Pokłócił się ze swymi kolumbijskimi partnerami i ich zastrzelił. Sąd w Teksasie nie miał żadnych wątpliwości. Skazał go na śmierć.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj