Brytyjczycy są przerażeni. Przez dwa lata hakerzy wykradali z komputerów popularnej sieci supermarketów dane kart kredytowych klientów. Ten skandal ujrzał światło dzienne dopiero teraz. Choć minęło już tyle czasu, to policja wciąż nie wie, kto stoi za włamaniami.
Hakerzy włamywali się do systemu komputerowego sieci TK Maxx. Wyciągnęli dane prawie pół miliona klientów. Ich łupem padły adresy, numery PIN i 47 milionów kart kredytowych. Przeraża fakt, że przez dwa lata nikt nie zorientował się, że z serwerów firmy wyciekają tajne informacje.
Hakerzy wpadli przez przypadek. Jeden z informatyków znalazł w systemie podejrzany program. Okazało się, że właśnie ten program kradł dane o transakcjach. Policja powołała specjalny zespół ekspertów, którzy mają odnaleźć przestępców. Na razie mundurowi radzą ludziom natychmiastowe zablokowanie i zmianę kart.
TJ Maxx to bardzo popularna sieć marketów. Niskie ceny przyciągnęły wielu Brytyjczyków i firma stała się trzecią największą siecią marketów na Wyspach.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|