Pierwsze misje, jak opowiada major Matt Vincent, polegają głównie na lotach zwiadowczych i robieniu fotografii lotniczych wokół punktów kontrolnych. Na razie na więcej skromne siły lotnicze Iraku pozwolić sobie nie mogą. A przed 1999 rokiem to była najpotężniejsza siła uderzeniowa w regionie Zatoki Perskiej. Nad krajem Saddama Husaina latało wtedy ponad 900 samolotów.

Po operacji "Pustynny Lis", amerykańsko-brytyjskich atakach lotniczych z grudnia 1998 roku i wojnie z 2003, w irackich hangarach zostało jedynie 28 helikopterów i samolotów.

W materiale CNN twarzy pilotów nie pokazano, bo oznaczałoby to dla nich wyrok śmierci.