Rozmowy dotyczą głównie ekologii i oszczędzania źródeł energii. Ale władze w Pekinie i Tokio traktują trzydniową podróż premiera Wen Jiabao do Japonii jako metodę na ocieplenie stosunków. W październiku zeszłego roku starał się to robić w Chinach nowo wybrany premier Japonii Shinzo Abe.
Szef rządu chińskiego Wen przypomniał, że "inwazja japońska na Chiny przyniosła katastrofę chińskiemu narodowi". Dodał jednak, że mimo doświadczeń historycznych "naród chiński pragnie żyć w przyjaźni z narodem japońskim".
Yukio Okamoto - były doradca rządu Japonii - tłumaczy, że szczególnie zła sytuacja panuje od 1994 roku, gdy komunistyczne władze Chin na kampanii niechęci wobec Japonii postanowiły wzmocnić swoją pozycję. Przypominano wtedy o japońskich zbrodniach wojenne z okresu II wojny światowej. Pierwsza od 2000 roku wizyta chińskiego premiera w Japonii jest więc niewątpliwym przełomem.