Dziennik Gazeta Prawana logo

Żona prezydenta wpadła pod samochód

13 października 2007, 15:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jak zwykle wieczorem poszła na spacer. Bez ochrony. I ledwo Giorgio Napolitano-Clio, czyli żona prezydenta Włoch, wyszła na ulicę, to została potrącona przez samochód. Na szczęście niezbyt mocno. Ma stłuczony bark i nogę.

Lekarze twierdzą, że żona prezydenta Włoch czuje się dobrze i poza stłuczeniami nic jej się nie stało. Ale strachu najadł się nie tylko mąż Giorgii Napolitano-Clio, ale i Austriacy. Dlaczego? Bo żona prezydenta Włoch przyjechała na trzy dni do Austrii - razem z mężem z oficjalną wizytą.

"Wieczorem Giorgio Napolitano-Clio poszła samotnie na spacer. Gdy przechodziła przez jezdnię, uderzył w nią samochód" - informuje policja. I to mimo że funkcjonariusz zatrzymał ruch, gdy zobaczył prezydentową przechodzącą przez jezdnię.

Teraz śledczy wyjaśniają, dlaczego nie zatrzymał się fiat panda, który potrącił żonę prezydenta Włoch.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj