Dziennik Gazeta Prawana logo

Śmiałkowie pobiegli w maratonie śmierci w USA

13 października 2007, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Są na pół żywi z wycieńczenia, ale biegną dalej. W temperaturze powyżej 40 stopni, ciągle pod górę, z krwawiącymi stopami, na nieludzkim dystansie 217 km. Mowa o wyczynowcach, którzy - jak co roku - wzięli udział w najtrudniejszym na świecie maratonie w Dolinie Śmierci.

W południowo-wschodniej Kalifornii panują ekstremalne warunki. Dolina jest tak szeroka, że żadne z okalających ją wzgórz nie rzuca na nią cienia. To dlatego temperatury sięgają tam powyżej 40 stopni Celsjusza. Droga wzdłuż doliny jest stroma, bo prowadzi do szczytu Mount Whitney. Jest jednocześnie długa, bo i góra jest wysoka.

Uczestnicy tego maratonu o nazwie Kiehl's Badwater Ultramarathon zaczynają bieg w miejscu, które jest położone poniżej poziomu morza. Ukończyć go mają natomiast na jednym z pasm górskich Mount Whitney na wysokości 2548 metrów. A to oznacza, że maratończyków męczy dodatkowo zmieniające się ciśnienie.

Rajd jest naprawdę zabójczy. Ludzie, którzy w nim uczestniczą mówią, że nie chodzi w nim o ściganie się z konkurentami. Chodzi o walkę z ograniczeniami własnego organizmu, o wykazanie się silną wolą, o udowodnienie sobie czegoś wielkiego i w końcu o pogranie na nosie śmierci.

W maratonie startują ludzie mający naprawdę mocny charakter. Są wśród nich tacy, którzy zwyciężyli raka i tacy, którzy po prostu potrzebują adrenaliny. Niestety, nie wszyscy kończą bieg. Część maratończyków nie jest w stanie wytrzymać bólu stóp albo mdleje z powodu udarów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj