"Król Lew" jest terrorystą. Przynajmniej według hamasowskiej telewizji. Bo reżyserzy wykorzystali jego postać do kreskówki, w której król zwierząt pokonuje przeciwników Hamasu z konkurencyjnego ugrupowania - Fatah.
Hamasowcy traktują bojowników Fatahu jak szczury. Dosłownie. Bo w kreskówce szczury z kieszeniami wypchanymi dolarami sieją śmierć i zniszczenie w Gazie. Niszczą domy, strzelają do meczetów i niszczą Koran. DO czasu aż pojawia się lew z Hamasu. Wtedy szczury od razu uciekają.
Hamas nie kryje, skąd wziął pomysł na lwa. "Disney ukradł lwa z dżungli, my ukradliśmy innego" - mówi telewizji Fox News Hazem Sharawi, jeden z dyrektorów stacji telewizyjnej Hamasu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|